Są takie chwile, kiedy jedno zdjęcie wyciąga nas z teraźniejszości i przenosi kilkanaście lat wstecz. Tak, to ja – 15 lat temu. Byłem wtedy młodym dziennikarzem w lokalnej stacji radiowej, kawalerem, który mieszkał jeszcze u mamy. Gdy tylko nadarzała się okazja, siadałem za mikrofonem nie tylko w studiu radiowym, ale i na scenie, prowadząc karaoke w lokalnych klubach. Było w tym coś wyjątkowego, coś, co dawało poczucie wolności i radości – i może od tamtych dni zaczęła się moja droga do tego, kim jestem dzisiaj.
Patrząc na to zdjęcie, trudno uwierzyć, jak wiele się zmieniło. Z tamtego chłopaka, który bawił się radiem i muzyką w wolnych chwilach, stałem się kimś zupełnie innym. Teraz mam rodzinę, dom, prowadzę firmę. Od karaoke w wolnych chwilach przeszedłem do organizowania dużych, wieloelementowych wydarzeń, które stały się moją codziennością i pasją.
To niesamowite, jak czasem życie zatacza kręgi, pokazując nam, jak wiele znaczą drobne, codzienne wybory. Wtedy, przed laty, nie przypuszczałem, że moja pasja do prowadzenia imprez karaoke i radiowe mikrofony zaprowadzą mnie na ścieżkę, która stanie się moim życiem zawodowym. Droga była długa, pełna niespodzianek, czasem trudności, ale i radości, które dziś dostrzegam znacznie wyraźniej. Krok po kroku, zmieniając swoje priorytety, profesje, dostrzegałem, że praca z ludźmi, tworzenie wyjątkowych wydarzeń i ich organizowanie daje mi satysfakcję, jakiej nie przewidziałbym kilkanaście lat temu.
Dawniej żyłem z dnia na dzień, z przygodą za przygodą. Miałem swoje marzenia, ale brakowało im konkretnego kształtu. Z perspektywy czasu widzę, jak bardzo zmienił się mój sposób patrzenia na życie. Dawniej byłem pełen pomysłów, ale często brakowało mi cierpliwości i wytrwałości, by je zrealizować. Teraz widzę wartość w dążeniu do celu, w konsekwentnym budowaniu czegoś trwałego. Tamten młody chłopak, który mieszkał u mamy i żył chwilą, dorósł i odnajduje radość w odpowiedzialności za tych, których kocha, oraz w tym, co tworzy na co dzień.
Patrząc wstecz, warto zadać sobie pytanie – czy jestem bardziej świadomy, bardziej zadowolony z tego, co osiągnąłem? Czy nadal jestem malkontentem, któremu zawsze czegoś brakuje? Kiedyś łatwo było mi narzekać i krytycznie patrzeć na świat. Teraz widzę, że postawa wdzięczności i docenienia tego, co mam, pomaga mi iść naprzód i radzić sobie z przeciwnościami. Nauczyłem się nie tylko dostrzegać swoje osiągnięcia, ale i budować na tym solidny fundament na przyszłość.
Choć czasami nie doceniamy małych zwycięstw czy kroków, które zrobiliśmy, to warto przypomnieć sobie, jak ważne były one na naszej drodze.
Zadanie na dziś, znajdź swoje zdjęcie z przed lat, spojrzyj i zadaj sobie kilka kluczowych pytań:
- Czy jestem bardziej świadomy swoich wartości i priorytetów?
- Czy zmieniły się moje cele i marzenia?
- Czy dostrzegam, że stałem się bardziej wytrwały, odporny na trudności, czy może dalej ulegam tym samym frustracjom?
Dzięki takim pytaniom możemy dostrzec, czy nasze doświadczenia faktycznie uczyniły nas silniejszymi, a życiowe zmiany wyszły na lepsze. To spojrzenie wstecz pomaga zrozumieć, że choć zmiany mogą być subtelne, to właśnie one stanowią o naszym rozwoju.
Mariusz Sieraj.
