You are currently viewing Savoir-vivre przy weselnym stole – czyli co warto wiedzieć o posiłkach na weselu

Savoir-vivre przy weselnym stole – czyli co warto wiedzieć o posiłkach na weselu

Temat jedzenia na weselu wydaje się prosty: siadasz, jesz, dziękujesz – i bawisz się dalej. A jednak nie zawsze wszystko przebiega gładko. W ostatnich latach, wraz z modą na różnego rodzaju diety – od wegańskich po keto, bezglutenowe, paleo i inne – pojawiły się też dylematy dotyczące tego, jak się zachować przy stole, jeśli coś nie pasuje naszym upodobaniom żywieniowym.

Może nie jestem profesorem od savoir-vivre’u, ale z codziennego ludzkiego obycia wiem jedno: wydziwianie przy stole weselnym, urodzinowym, czy kolacyjnym u kogoś w domu – nie przystoi. I nie wpisuje się w dobre maniery.

Ale przyjrzyjmy się temu tematowi bliżej. Czy młoda para powinna brać pod uwagę indywidualne potrzeby żywieniowe gości? Oczywiście – jeśli chodzi o poważne alergie, nietolerancje pokarmowe lub kwestie zdrowotne. Takie informacje warto przekazać jeszcze przed weselem najlepiej już na etapie potwierdzania obecności. To daje możliwość, by – zorganizować alternatywny posiłek dla jednej czy dwóch osób.

Problem zaczyna się tam, gdzie pojawiają się kulinarne mody i chwilowe wybory żywieniowe: „jestem na keto”, „nie jem glutenu, ale tylko od poniedziałku do piątku”, „unikam cukru, ale tylko białego”. Tego typu prośby, choć mogą być zrozumiałe na co dzień, nie powinny obciążać młodej pary ani gospodarzy uroczystości w dniu imprezy. Wesele to nie karta dań à la carte. To wspólna uczta, symboliczna, pełna emocji i ludzi – nie indywidualna kolacja degustacyjna.

Próba zaspokojenia dziesiątek różnych, często sprzecznych oczekiwań kulinarnych, może prowadzić tylko do frustracji. Dlatego warto zachować zdrowy rozsądek i odrobinę pokory drodzy goście.

A jeśli coś na talerzu nie przypadnie Ci do gustu? W dobrym tonie jest po prostu podziękować i nie robić z tego problemu. Kultura osobista przy stole to nie tylko umiejętność korzystania z widelca, ale też szacunek do gospodarzy i sytuacji.

Wesele, czy inna uroczystość, to przecież nie konkurs kulinarny. To święto miłości, bliskości i wspólnoty. I właśnie dlatego weselny stół powinien łączyć, a nie dzielić.

A najlepsze, co można zaserwować tego dnia, to życzliwość, wdzięczność i uśmiech.

Mariusz Sieraj

Dodaj komentarz