Parking to jedna z tych rzeczy, które bardzo łatwo zlekceważyć przy organizacji wesela. Bo przecież „to tylko parking”. A jednak z mojego doświadczenia wynika, że jest to element, który organizacyjnie potrafi mieć ogromny wpływ na jakość całej imprezy — i to od samego początku.
Goście przyjeżdżają na wesele z nastawieniem na radość, luz i dobrą zabawę. Jeśli już na starcie zaczynają się irytować, bo nie ma gdzie zaparkować, miejsca są niejasne albo trzeba krążyć wokół sali, to trudno mówić o dobrym wejściu w ten dzień. Pierwsze emocje bardzo często zostają z gośćmi na dłużej, a początek wesela ustawia cały wieczór.
Brak parkingu albo jego chaos powoduje napięcie. Ktoś się spóźnia, nie wie gdzie mamy stanąć, małżonka z boku gada no stań gdzieś w końcu, ktoś inny zostawia auto kilkaset metrów irytuj się, że w szpilkach trzeba dreptać po kamieniach…, więc dalej i już chyba nie muszę mówić jak to wpływa….? To drobiazgi, ale z takich drobiazgów składa się atmosfera wydarzenia. A wesele jak każda impreza, zaczyna się dużo wcześniej niż pierwszy taniec.
Dlatego parking jest ważny nie tylko jako liczba miejsc, ale też jako kwestia organizacyjna. Warto sprawdzić, czy jest dobrze widoczny, czy dojazd jest czytelny i czy oznaczenia faktycznie prowadzą tam gdzie powinny. Dla gości, którzy nie znają terenu brak jasnych wskazówek potrafi być frustrujący nawet jeśli miejsc finalnie jest wystarczająco dużo.
Z mojego doświadczenia wynika też, że słabe oznaczenie parkingu to problem częstszy niż mogłoby się wydawać. Dlatego osobiście, gdy prowadzę wesele w miejscu, gdzie parking jest nieoczywisty lub słabo oznaczony bardzo często sam kieruję gości. Wychodzę, wskazuję miejsca, podpowiadam, gdzie stanąć. To oszczędza czas, nerwy i niepotrzebne „błądzenie” po okolicy. A przy okazji daje gościom poczucie, że ktoś nad tym wszystkim czuwa.
Parking, to nie detal techniczny. To pierwszy kontakt gościa z organizacją wesela. Jeśli ten element działa sprawnie, goście wchodzą na salę spokojniejsi w lepszym nastroju i gotowi do świętowania. Jeśli nie działa — trzeba potem długo nadrabiać atmosferą.
Dlatego, planując wesele naprawdę warto zadać sobie to pytanie: czy nasi goście będą wiedzieli, gdzie zaparkować, bez stresu i frustracji? Bo dobra impreza zaczyna się dużo wcześniej niż wielu osobom się wydaje.
Mariusz Sieraj
