Osobiście nie przepadam za organizowaniem wielu konkursów na raz, zwłaszcza podczas oczepin. Zamiast tego wolę wplatać je w przebieg całej imprezy – jako przerywniki, które przełamują schemat powtarzających się cykli picia, tańczenia, siedzenia i rozmów. Konkursy muzyczne to jedne z moich ulubionych, bo potrafią zaangażować zarówno uczestników na parkiecie, jak i widzów obserwujących z boku. Szczególnie cenię te grupowe, które naturalnie integrują gości i dodają energii całej zabawie.
Jednym z konkursów, który często prowadzę, jest wersja gry „Jaka to melodia?”. Dzielę gości na dwie drużyny – jedną reprezentującą Pannę Młodą, drugą Pana Młodego. Odtwarzam fragmenty znanych utworów, a zadaniem drużyn jest jak najszybsze odgadnięcie tytułu lub wykonawcy. Drużyna, która udzieli poprawnej odpowiedzi, zdobywa punkt, a jeśli nie uda się odgadnąć, czeka ich małe wyzwanie – muszą zaśpiewać zwrotkę i refren piosenki. Słowa wyświetlają się na ekranie, co ułatwia wspólne śpiewanie i sprawia, że nawet nieśmiali goście chętniej biorą udział w zabawie.
Oczywiście istnieje wiele innych konkursów muzycznych, choć sam rzadziej z nich korzystam. Jednym z nich jest zabawa „Taniec z gwiazdami”. Wybieramy kilka chętnych par spośród gości, a każda z nich losuje styl tańca, który będzie musiała zaprezentować. Może to być walc, tango, samba czy cha-cha. Po krótkim przygotowaniu pary prezentują swoje układy taneczne, a pozostali goście pełnią rolę jury, oceniając występy brawami. Taka zabawa nie tylko integruje gości, ale także dostarcza mnóstwo śmiechu i radości.
Kolejną propozycją jest klasyczna zabawa „Ręka i noga”. Prowadzący wywołuje kolejne komendy, na przykład: „Lewa ręka na podłodze”, „Prawa noga w górze” i tak dalej. Uczestnicy muszą jak najszybciej wykonywać polecenia, co prowadzi do wielu zabawnych sytuacji, a jednocześnie wymaga refleksu i zwinności.
Ciekawą opcją jest też zabawa „Podróż dookoła świata”. Goście, podążając za Parą Młodą, tworzą „pociąg” i poruszają się po sali w rytm muzyki. Prowadzący ogłasza przystanki w różnych krajach, a zadaniem uczestników jest zatańczenie charakterystycznego tańca dla danego regionu, np. walca wiedeńskiego w Austrii, samby w Brazylii czy rock and rolla w Stanach Zjednoczonych. Taka zabawa nie tylko integruje gości, ale także wprowadza różnorodność muzyczną i kulturową.
Organizując konkursy muzyczne, warto dostosować je do charakteru imprezy i preferencji gości. Kluczowe jest, aby były one kulturalne, zabawne i nikogo nie wprawiały w zakłopotanie. Dobrze dobrane zabawy mogą stać się niezapomnianym elementem wesela, rozbudzając energię na parkiecie i sprawiając, że goście jeszcze długo będą wspominać ten wyjątkowy wieczór.
Mariusz Sieraj
