Ostatnio na jednej z imprez, którą prowadziłem, weszła para i pierwsze, co powiedziała: – Ooo, DJ jest… To do której ta impreza potrwa? Pomyślałem sobie: czy to naprawdę takie ważne? Może dla mnie, dla obsługi, ale dla gości? Czy czas trwania imprezy powinien mieć jakikolwiek wpływ na to, jak bardzo będziesz się dobrze bawić?
Przecież chodzi o to, żeby spotkać się w miłym gronie, pogadać, potańczyć, zrelaksować się, a nie analizować wszystko i z góry martwić się o rzeczy, które tak naprawdę nie mają większego znaczenia. Najlepiej wyłączyć myślenie i po prostu oddać się chwili.
Nie myśl za dużo – baw się!
Jeśli tego nie zrobisz, cały wieczór może minąć Ci na czekaniu:
❌ Czekaniu na ulubione danie, które może w ogóle się nie pojawi.
❌ Czekaniu na idealną piosenkę, zamiast po prostu tańczyć do tego, co leci.
❌ Czekaniu na „lepszą” atmosferę, zamiast samemu ją tworzyć.
Zamiast tego, wejdź na parkiet, porozmawiaj z ludźmi, daj się ponieść temu, co dzieje się wokół.
Oczekiwania rodzą frustrację
Możesz irytować się na pogodę, ale ciągłe narzekanie, że latem jest gorąco, nie sprawi, że nagle zrobi się chłodniej. Możesz kręcić nosem, że menu nie do końca Ci odpowiada, ale czy naprawdę przyszłeś tu analizować smak surówki, czy dobrze się bawić?
Zbyt duże oczekiwania powodują, że wciąż czegoś wypatrujesz, zamiast cieszyć się tym, co masz tu i teraz.
🔹 A gdyby tak odpuścić i po prostu chłonąć atmosferę?
🔹 Gdyby tak nie analizować każdej piosenki i po prostu dać się ponieść muzyce?
🔹 Gdyby tak przestać myśleć o tym, co będzie na kolację, i skupić się na rozmowie z bliskimi?
To wyjątkowy dzień – bądź w nim naprawdę!
Jutro wrócisz do swoich obowiązków, do codziennych spraw, do analizowania rzeczy, które wymagają przemyślenia. Ale dziś?
Dziś po prostu pozwól sobie być częścią tej chwili.
Nie bądź sobą – bądź kimś, kto czerpie radość z momentu, kto żyje tu i teraz.
Bo wesele (czy jakakolwiek inna impreza) to nie czas na rozważania, kalkulacje i ocenianie. To czas na radość, emocje i luz.
A więc wyłącz myślenie i baw się, jakby jutro nie istniało!
Mariusz Sieraj – filozof;)
