You are currently viewing Przerwy na weselu jak długie…?
Przerwy na weselu i ich wpływ na tempo oraz atmosferę zabawy

Przerwy na weselu jak długie…?

Z przerwami na weselu bywa naprawdę różnie i dlatego trudno je zamknąć w jednym sztywnym schemacie. Każde wesele ma inną energię, innych gości i inne tempo. To, co sprawdzi się na jednej sali, zupełnie nie zadziała na innej i właśnie dlatego planowanie przerw „co do minuty” bardzo często mija się z celem.

U mnie przerwy, choć są zapisane w harmonogramie, to co do zasady zawsze ulegają korekcie w trakcie.
Traktuję je raczej jako narzędzie do regulowania tempa całej imprezy. Obserwuję gości, parkiet i to, co dzieje się w danym momencie. Jedni potrzebują chwili na rozmowę, inni rozmawiają nawet wtedy, gdy muzyka gra. Zdarza się, że parkiet jest pełny, a rozmowy toczą się równolegle, a bywa i tak, że dopiero cisza sprawia, że ktoś podchodzi i mówi: „panie, graj pan coś”.

Staram się, żeby przerwy były możliwie krótkie. Najczęściej trwają około 10–15 minut. Dłuższe pojawiają się głównie przy większych posiłkach i wtedy potrafią dojść do około 20 minut. Ale to nie jest reguła – wszystko zależy od tego, jak wygląda flow danego wesela. Czasem pierwsze przerwy są dłuższe niż same bloki taneczne, bo goście dopiero się rozkręcają, jedzą i nadrabiają rozmowy. Z czasem jednak rytm się stabilizuje.

Po oczepinach sytuacja zwykle się zmienia. Wtedy robię już tylko jedną przerwę na posiłek, a później muzyka leci praktycznie bez przerwy. To moment, kiedy goście są już wciągnięci w zabawę i można pozwolić sobie na więcej luzu. Pojawiają się utwory, które wcześniej nie pasowały do klimatu, ale teraz idealnie lub mniej idealnie się sprawdzają.

Czy warto więc planować przerwy na sztywno? Moim zdaniem nie. Warto wiedzieć, kiedy będą posiłki i ważne momenty, ale same przerwy najlepiej zostawić elastyczne. Dzięki temu można reagować na gości, a nie zmuszać ich do dopasowywania się do zegarka. Dobrze wyczute przerwy nie zatrzymują wesela – one pozwalają mu płynąć.

mariusz Sieraj

Dodaj komentarz