Wybierając salę weselną, zwykle koncentrujemy się na jej wyglądzie, pojemności czy menu. Często jednak zapominamy o bardzo istotnym aspekcie – akustyce pomieszczenia. Zła akustyka potrafi skutecznie zepsuć nawet najlepszą zabawę, zmęczyć gości i sprawić, że już po pierwszej godzinie będą marzyć o ciszy.
Co powinno wzbudzić naszą podejrzliwość przy wyborze sali?
- Echo i pogłos – już podczas pierwszych kroków w sali zauważacie, że dźwięk odbija się od ścian i sufitu.
- Brak tekstyliów i miękkich powierzchni – pomieszczenia z dominującymi twardymi materiałami, takimi jak płytki, beton czy szkło.
- Duże, odsłonięte okna – powierzchnie szklane bez zasłon czy rolet znacznie wzmacniają pogłos.
- Pusta przestrzeń – sala bez mebli lub innych elementów, które mogłyby pochłaniać dźwięk.
Jakie mogą być konsekwencje złej akustyki?
- Trudności w komunikacji – goście mają problem ze zrozumieniem siebie nawzajem, nawet podczas zwykłej rozmowy.
- Zmęczenie słuchowe – przebywanie w pomieszczeniu z dużym pogłosem może powodować szybkie zmęczenie, a nawet bóle głowy.
- Konieczność przekrzykiwania się – goście podnoszą głos, co prowadzi do narastającego chaosu i hałasu.
- Obniżenie jakości muzyki – nawet najlepsza muzyka może stracić na jakości, kiedy dźwięk jest zniekształcony przez odbicia.
- Szybkie zmęczenie gości – już po krótkim czasie uczestnicy wesela mogą czuć się zmęczeni i zniechęceni.
Dobra akustyka to taka, w której dźwięk jest wyraźny, ciepły i nie odbija się w sposób niekontrolowany od ścian. Warto więc zwrócić uwagę na sale z miękkimi powierzchniami – wykładzinami, zasłonami, panelami akustycznymi lub drewnianymi elementami, które naturalnie wytłumiają i absorbują nadmiar hałasu.
Pamiętajcie, że komfort dźwiękowy to klucz do udanej zabawy – warto więc zadbać o niego już na etapie wyboru sali. Wiem, co mówię, dlatego jeśli zależy Wam na dobrej atmosferze i komforcie wszystkich gości nie bagatelizujcie kwestii akustyki. To może zrobić ogromną różnicę w odbiorze całego wydarzenia.
Mariusz Sieraj
