Święta z karpiem, czy bez…?
Nie wiem dlaczego, ale odkąd wszedłem w dorosłe życie, zawsze lubiłem pracować w przedświąteczne, a czasem nawet w same świąteczne dni. Może dlatego, że praca w tym czasie daje mi pewnego rodzaju wytchnienie i możliwość spojrzenia na ten okres z innej perspektywy. Ale też dlatego, że widziałem jak moja praca dostarcza ludziom prawdziwe szczęście – coś znacznie bardziej wartościowego niż prezenty kupione w RPA (Rossman, Pepco, Action).
