Czy wesele musi być w dniu ślubu?
Absolutnie nie! Coraz częściej spotykam się z sytuacjami, gdy wesele odbywa się w zupełnie innym terminie niż ceremonia ślubna. I bardzo dobrze – kto powiedział, że musi być inaczej?
Pomysły na różne atrakcje, które mogą urozmaicić wesele.Atrakcje weselne – ciężki dym na pierwszy taniec, fotobudka, dekoracje światłem, animacje taneczne, karaoke, zimne ognie, pokaz fajerwerków, DJ + saksofon, występy na żywo, napisy LOVE, bańki mydlane, fontanna czekoladowa, drink bar, barista na wesele, czekoladowa rzeźba, live cooking, iluzjonista, barman show, animator dla dzieci, fotościanka, czerwony dywan, konfetti, rzeźbienie w lodzie, balony LED, profesjonalne nagłośnienie, personalizowane gadżety dla gości.
Dostępność w miastach: Olsztyn, Elbląg, Ełk, Giżycko, Iława, Ostróda, Kętrzyn, Mrągowo, Bartoszyce, Szczytno, Pisz, Działdowo, Lidzbark Warmiński, Nidzica, Braniewo, Nowe Miasto Lubawskie, Węgorzewo, Gołdap.
Profesjonalna oprawa muzyczna i atrakcje weselne w całym województwie warmińsko-mazurskim
Absolutnie nie! Coraz częściej spotykam się z sytuacjami, gdy wesele odbywa się w zupełnie innym terminie niż ceremonia ślubna. I bardzo dobrze – kto powiedział, że musi być inaczej?
W ostatnim czasie coraz częściej młodzi ludzie odwołują swoje wesela z różnych przyczyn i nie zawsze jest to związane z rozstaniem. Moim zdaniem jest to zupełnie zrozumiałe, ponieważ czasem nie ma sensu kontynuować czegoś, co nie tylko nie przyniesie radości, ale może generować dodatkowe problemy.
Po świętach wielkanocnych sezon weselny powoli będzie startował na dobre. Mówię „powoli”, bo kiedyś to ruszał z kopyta – od razu z pierwszym dniem świąt. Dziś jest inaczej. Przez ostatnie lata zauważyłem, że porządne tempo wesela łapią dopiero po świętach – maj, czerwiec, a najlepiej to jak już się zrobi naprawdę ciepło.
Przez wiele lat każda niedziela wyglądała u mnie podobnie. Po intensywnym, pracowitym weekendzie – zwykle spędzonym na prowadzeniu imprez – przychodził moment ciszy. I wtedy pojawiał się ten sam dylemat: co teraz robić? Niby chciałoby się odpocząć, niby nie robić nic, ale z drugiej strony dobrze byłoby gdzieś wyjść, coś zobaczyć, oderwać się od rutyny.
Nie wiem, jak Wy macie, ale ja do oczepin podchodzę bardzo ostrożnie. Nigdy nie byłem ich wielkim fanem i uważam, że można je spokojnie skrócić do minimum – takie 30 minut w zupełności wystarczy. Oczywiście nie są zupełnie bez sensu, bo pełnią jedną ważną rolę – potrafią oderwać gości od stołu i alkoholu, a to już coś. Czasem taka przerwa naprawdę się przydaje.
Często na weselach, w rozmowach z ludźmi z branży, słyszę różne historie. A to że pan młody się źle zachował, a to że panna młoda coś powiedziała nie tak, że ktoś komuś zrobił przykrość, że coś poszło nie tak. Tylko że gdy dopytuję, gdzie to się wydarzyło, to najczęściej słyszę: „a bo ktoś mówił”, „gdzieś, kiedyś, u znajomych”. I wtedy zastanawiam się: po co w ogóle to opowiadać, skoro nie widzieliśmy tego na własne oczy i nie wiemy, czy to w ogóle prawda?
Obecnie przyjęło się, że wesela trwają do godziny 4:00 nad ranem. To taka niepisana norma, która funkcjonuje od kilku lat. Ale jeśli spojrzymy wstecz, zauważymy ciekawą tendencję: kiedyś wesela kończyły…
Kiedyś na weselach królowała Gorzka Żołądkowa – klasyk nad klasykami. Była w każdym domu, każdej sali, na każdej okazji. Potem nadeszła era kolorów i kształtów – wtedy to na stołach zaczęły pojawiać się butelki o przedziwnych nazwach i jeszcze dziwniejszych kształtach. Kto pamięta ten wie, że robiły robotę bardziej wyglądem niż smakiem.
W dzisiejszych czasach poznanie drugiej osoby nie stanowi już większego problemu. Mamy aplikacje randkowe, portale społecznościowe, wydarzenia online i offline. Kiedyś ograniczał nas krąg kilkunastu kilometrów wokół miejsca zamieszkania, a…
Ostatnio miałem przyjemność spotkać się z człowiekiem, który jest jednym z najlepszych w swoim fachu – Szymonem Marciniakiem. To nazwisko zna dziś chyba każdy, kto choć trochę interesuje się sportem. Sędzia, który prowadził finał mistrzostw świata, mecze Ligi Mistrzów, ale mimo tej wielkiej sceny, w rozmowie z nim czuć było spokój i autentyczność.