Czy wesele musi być w dniu ślubu?
Absolutnie nie! Coraz częściej spotykam się z sytuacjami, gdy wesele odbywa się w zupełnie innym terminie niż ceremonia ślubna. I bardzo dobrze – kto powiedział, że musi być inaczej?
Absolutnie nie! Coraz częściej spotykam się z sytuacjami, gdy wesele odbywa się w zupełnie innym terminie niż ceremonia ślubna. I bardzo dobrze – kto powiedział, że musi być inaczej?
W ostatnim czasie coraz częściej młodzi ludzie odwołują swoje wesela z różnych przyczyn i nie zawsze jest to związane z rozstaniem. Moim zdaniem jest to zupełnie zrozumiałe, ponieważ czasem nie ma sensu kontynuować czegoś, co nie tylko nie przyniesie radości, ale może generować dodatkowe problemy.
Po świętach wielkanocnych sezon weselny powoli będzie startował na dobre. Mówię „powoli”, bo kiedyś to ruszał z kopyta – od razu z pierwszym dniem świąt. Dziś jest inaczej. Przez ostatnie lata zauważyłem, że porządne tempo wesela łapią dopiero po świętach – maj, czerwiec, a najlepiej to jak już się zrobi naprawdę ciepło.
Często na weselach, w rozmowach z ludźmi z branży, słyszę różne historie. A to że pan młody się źle zachował, a to że panna młoda coś powiedziała nie tak, że ktoś komuś zrobił przykrość, że coś poszło nie tak. Tylko że gdy dopytuję, gdzie to się wydarzyło, to najczęściej słyszę: „a bo ktoś mówił”, „gdzieś, kiedyś, u znajomych”. I wtedy zastanawiam się: po co w ogóle to opowiadać, skoro nie widzieliśmy tego na własne oczy i nie wiemy, czy to w ogóle prawda?
W dzisiejszych czasach poznanie drugiej osoby nie stanowi już większego problemu. Mamy aplikacje randkowe, portale społecznościowe, wydarzenia online i offline. Kiedyś ograniczał nas krąg kilkunastu kilometrów wokół miejsca zamieszkania, a…
Ostatnio miałem przyjemność spotkać się z człowiekiem, który jest jednym z najlepszych w swoim fachu – Szymonem Marciniakiem. To nazwisko zna dziś chyba każdy, kto choć trochę interesuje się sportem. Sędzia, który prowadził finał mistrzostw świata, mecze Ligi Mistrzów, ale mimo tej wielkiej sceny, w rozmowie z nim czuć było spokój i autentyczność.
Od czasu do czasu zdarza mi się prowadzić bezalkoholowe wesela – i nie ukrywam, bywają naprawdę udane. Ale „bezcukrowej” uroczystości jeszcze nie miałem. A przecież, jeśli się nad tym dobrze zastanowić… to właśnie cukier może być największym złoczyńcą na naszych stołach.
Często znajomi i różne osoby pytają mnie: "Ile kosztuje wesele?". Odpowiedź nigdy nie jest jednoznaczna, bo wszystko zależy od skali wydarzenia, podejścia pary młodej i priorytetów.
Kiedyś kwiecień był początkiem intensywnego sezonu weselnego. Wiele par właśnie wtedy decydowało się na swój wielki dzień, a branża ślubna rozkręcała się po zimowej przerwie. Dziś sytuacja wygląda nieco inaczej – coraz mniej wesel, a sezon zaczyna się później, głównie przez spadającą liczbę ślubów i zmieniające się podejście młodych par.
Z opowieści znam historie, w których na weselu sztachety latały w powietrzu, a goście bardziej przypominali uczestników pojedynku niż świadków świętowania miłości. Na moich weselach, aż tak drastycznych scen nie było, ale kilka razy awantura wisiała w powietrzu.