Kompleksowy przewodnik po krokach organizacji wesela.
Statystyki liczby zawieranych małżeństw w Polsce w latach 2000–2020
Ogólnie nie dziwię się temu, że ślubów w Polsce jest coraz mniej. Stajemy się coraz bardziej świadomi, czujemy, że pewne utarte ścieżki, schematy już nas nie dotyczą. Mamy większą potrzebę…
Przerwy na weselu i ich wpływ na tempo oraz atmosferę zabawy
Z przerwami na weselu bywa naprawdę różnie i dlatego trudno je zamknąć w jednym sztywnym schemacie. Każde wesele ma inną energię, innych gości i inne tempo. To, co sprawdzi się na jednej sali, zupełnie nie zadziała na innej i właśnie dlatego planowanie przerw „co do minuty” bardzo często mija się z celem.
Parking to pierwszy moment, w którym goście oceniają organizację wesela.
Parking to jedna z tych rzeczy, które bardzo łatwo zlekceważyć przy organizacji wesela. Bo przecież „to tylko parking”. A jednak z mojego doświadczenia wynika, że jest to element, który organizacyjnie…
Mniejsze wesela w Olsztynie – jaki jest powód?
Coraz częściej słyszę to pytanie od Par Młodych: „Panie Mariuszu, trochę nam się zmieniła liczba gości…”. Mnie to nie zaskakuje. Organizatorów – bardzo często tak. Dlatego w takich momentach zazwyczaj…
Słodki stół nie musi oznaczać nadmiaru – liczy się jakość i umiar.
Słodki stół na weselu to temat, który na etapie planowania potrafi budzić sporo wątpliwości. Często pojawia się myśl, że im większy wybór deserów, tym lepiej dla gości. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że nadmiar bardzo rzadko działa na korzyść. Dotyczy to nie tylko jedzenia, ale całego przebiegu wesela.
Lubię, kiedy wszyscy wygrywają. I nie mówię tu o konkursach oczepinowych na weselu, tylko o radości, która zostaje po zakończonej imprezie. To trochę jak po spektaklu w teatrze – gdy kurtyna opada, a wszyscy biją brawo, bo czują, że uczestniczyli w czymś ważnym. Z tą różnicą, że spektakl można zagrać jeszcze raz, coś poprawić, dopracować po pierwszym występie.
A wesele? Ono w tej formie dzieje się tylko raz. Bez powtórek, bez dubli. No, może z bisami… po kilku latach, przy okazji rocznicy ślubu.
Wesela slow, przyszłość branży ślubnej
Wesela slow od kilku lat są w modzie. Coraz więcej par młodych wybiera ten spokojniejszy, bardziej naturalny styl świętowania. Zamiast pośpiechu, napiętego harmonogramu i „odhaczania punktów programu” – jest swoboda, luz i autentyczność. Wesele slow to często kameralne przyjęcie w plenerze, w stodole, w ogrodzie lub w małej restauracji. Bez przesadnego przepychu, ale z dużym naciskiem na klimat, relacje i prawdziwe emocje.
Pamiętam, kiedy zaczynałem – poprawiny trwały nawet 6 godzin, a czasem i 8.
Kilka razy w mojej karierze zdarzyło mi się zagrać na weselu… nie tę playlistę, którą wcześniej podesłała mi Para Młoda.
Oczywiście – przez przypadek. Większość plików muzycznych podpisana jest po prostu: „wesele”. Zazwyczaj orientuję się w trakcie imprezy albo… dopiero po fakcie – na kolejnym weselu, kiedy okazuje się, że ten sam zestaw utworów już kiedyś grałem.
Nie wiem, czy to znak czasów, czy po prostu ludzie potrzebują się wygadać, ale coraz częściej podczas weselnych rozmów – tych prowadzonych gdzieś na boku, przy stoliku na papierosie albo w kolejce do baru – tematy schodzą na… politykę.